Forum www.pitak.fora.pl Strona Główna www.pitak.fora.pl
Pitakowie pochodzą z królewskiego grodu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nakręciłem film, jak zaczynała się wolność

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pitak.fora.pl Strona Główna -> Ogłoszenia, komunikaty, informacje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Polech
Gość






PostWysłany: Pią 18:38, 08 Kwi 2016    Temat postu: Nakręciłem film, jak zaczynała się wolność

.
Władysław Pitak, koszaliński dokumentalista i dziennikarz, autor unikalnego filmu z wyborczych dni w czerwcu 1989 roku. Film trwa 10 minut i przedstawia kampanię wyborczą w Świdwinie, Drawsku Pomorskim i Koszalinie oraz moment wyborów 4 czerwca w Koszalinie.

Będzie miał on swoją premierę dzisiaj, około godziny 14, podczas koszalińskich uroczystości upamiętniających 25 rocznicę pierwszych, częściowo wolnych wyborów





- Z tamtego czasu jest bardzo mało zdjęć, a Pan tu film pokazuje. Jak do tego doszło? Musiał pan robić niemałe wrażenie na ludziach, chodząc pośród nich z takim rzadkim sprzętem.


- O, i to jeszcze jakie. Zwykli ludzie kompletnie nie byli przyzwyczajeni do widoku kamery, zwłaszcza przy takich niecodziennych okolicznościach, jakimi były ówczesne wybory. Na początku sztywnieli na jej widok, byli nieufni, patrzyli na mnie czujnie i pewnie myśleli, co to za człowiek nas filmuje? Inaczej się zachowywali ludzie w milicyjnych mundurach, ormowcy, esbecy, których można było rozpoznać na milę. Ci byli pewni, że jestem ich człowiekiem, że władza mnie przysłała.

Dopiero jak podczas jednego z wyborczych spotkań Jerzy Madej krzyknął, że jestem swój chłop, że filmuję na zlecenie Wojewódzkiego Komitetu Obywatelskiego to nastawienie się zupełnie zmieniło. Pojawiły się uśmiechy, poklepywanie, zainteresowanie japońskim sprzętem marki Panasonic, zakupionym w Pewexie. Oczywiście, ormowcy, milicjanci i esbecy nagle stracili spokój i zaczęli uciekać z kadru.






Jak to się stało, że nakręciłem ten film? Znalazłem się wtedy w zespole radiowo-telewizyjnym Wojewódzkiego Komitetu Obywatelskiego, który miał za zadanie zarejestrować kampanię wyborczą. Miałem nawet specjalną wejściówkę podpisaną przez Henryka Wujca, dzięki której mogłem wchodzić na wszelkie spotkania i wiece solidarnościowej strony. I zachowałem ją do dzisiaj.

Tak samo jak charakterystyczną, białą czapką z napisem "Solidarność". Ciekawe, czy ktoś je dzisiaj pamięta? - Co pan wtedy widział przez kamerę? Była nadzieja, świadomość tego, że dzieje się coś ważnego? Jak do czerwcowych wyborów podchodzili mieszkańcy naszego regionu?


- Z wielką nadzieją na zmiany. Co ciekawe, była ona bardziej widoczna u ludzi starszych. Ci często przychodzili na wyborcze spotkania kandydatów solidarnościowych i mówili do siebie z uśmiechem "No to żeśmy się doczekali". Bardzo liczyli też na to, że oprócz wolności doczekali się również prawdziwej sprawiedliwości i zostaną ukarani ci z obozu władzy, którzy na to zasługują. Przeszłość i rozliczenia mniej interesowały ludzi młodych. Na nich największe wrażenie robiło to, że oto na ich oczach rodzi się wolność, że mogą mówić, co chcą, że wkrótce będą mogli zwiedzić Europę i cały świat. Jednym słowem była świadomość, że dzieje się coś ważnego, coś co zaważy na naszym życiu.

- Oprócz strony solidarnościowej była też druga strona, rządowa, partyjna. Jej przedstawiciele zdawali sobie sprawę, że to koniec ich epoki?


- Nie do końca. To, że Polska się zmienia to widzieli. Ale pewność siebie ich nie opuszczała, wierzyli, że wygrają te wybory, że zostaną u władzy. Zresztą przed 4 czerwca rzucili klasyczną "kiełbasę wyborczą". A to półki w sklepach nagle się wypełniły, a to w moim paszporcie oprócz pieczątki, która pozwalała mi podróżować po krajach demokracji ludowej pojawiła się druga, dzięki której mogłem pojechać do krajów zachodnich. Ciekawie wyglądały też same spotkania wyborcze. Czasem było tak, że płot oddzielał spotkanie kandydatów "Solidarności" i PZPR. I ci z "Solidarności" mieli trzy biedne plakaty na krzyż i słabo działające głośniki, a po drugiej stronie pełny plakatowo-sprzętowy profesjonalizm. Ale to nic nie dało. Ludzie nie dali się wtedy oszukać.




[link widoczny dla zalogowanych]
.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pitak
Administrator



Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:43, 30 Lip 2016    Temat postu:


TV-Max w programie KARTY HISTORII po raz kolejny gości koszalińskiego reportera dokumentalistę pana Władysława Pitaka. Film jest opublikowany pod adresem:


www.youtu.be/F9jSGsqESio


Miłego wspominania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pitak dnia Sob 19:43, 30 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pitak.fora.pl Strona Główna -> Ogłoszenia, komunikaty, informacje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin